Rosnące koszty ogrzewania sprawiają, że właściciele kotłów na biomasę coraz uważniej obserwują rynek paliw. Wiele osób zastanawia się, dlaczego pellet drożeje? Przyczyn nie należy szukać wyłącznie w kosztach produkcji. Duże znaczenie ma relacja między popytem a podażą, dostępność trocin i innych pozostałości drzewnych, sezonowość zakupów oraz liczba gospodarstw korzystających z kotłów na pellet. W sierpniu 2026 r. przyczyny podwyżek przeanalizował UOKiK. Urząd wskazał przede wszystkim na rosnące zapotrzebowanie, za którym nie nadąża krajowa podaż pelletu.
Coraz więcej gospodarstw ogrzewa domy pelletem
Jednym z najważniejszych powodów wzrostu cen jest rosnąca liczba instalacji wykorzystujących pellet i drewno. Według danych korzysta z nich obecnie około 450 tys. gospodarstw domowych, czyli o ponad 90 tys. więcej niż w 2023 r. Co więcej, w 2025 r. około 77% wniosków dotyczących dofinansowania wymiany źródeł ciepła w programie „Czyste Powietrze” obejmowało kotły na pellet i drewno.
Oznacza to, że każdego roku przybywa odbiorców potrzebujących paliwa na cały sezon grzewczy. Jeśli moce produkcyjne i dostępność surowca nie zwiększają się w podobnym tempie, pojawia się nierównowaga rynkowa. Większa liczba kupujących konkuruje o ograniczoną ilość produktu, co sprzyja wzrostowi cen.
Ograniczona podaż trocin utrudnia zwiększenie produkcji
Pellet wysokiej jakości powstaje przede wszystkim z pozostałości przemysłu drzewnego, m.in. trocin. Według danych ENplus około 85% surowca wykorzystywanego do produkcji certyfikowanego pelletu pochodzi z pozostałości przemysłu przetwórstwa drewna.
Producent nie może więc dowolnie zwiększyć produkcji tylko dlatego, że wzrosło zapotrzebowanie. Musi dysponować odpowiednią ilością surowca o wymaganych parametrach. UOKiK zwraca uwagę, że rosnących potrzeb odbiorców nie zaspokaja obecna produkcja pelletu. Znaczenie ma przy tym mniejsza sprzedaż drewna przez Lasy Państwowe, wpływająca pośrednio na ilość materiału przetwarzanego przez tartaki, a tym samym dostępność trocin.
Cena drewna nie wyjaśnia całego wzrostu cen pelletu
Droższy pellet nie musi oznaczać równie dużego wzrostu cen samego drewna. Dane Ministerstwa Klimatu i Środowiska pokazują, że w latach 2024–2025 ceny drewna ustabilizowały się, a w pierwszych miesiącach 2026 r. średnia cena sprzedaży drewna z Lasów Państwowych wynosiła około 307 zł/m³. Dla porównania w 2023 r. było to 320 zł/m³.
Wskazuje to, że obecnych podwyżek pelletu nie można tłumaczyć wyłącznie ceną drewna. Większe znaczenie ma dostępność odpowiednich pozostałości drzewnych oraz tempo wzrostu popytu.
Koszty energii, transportu i pakowania podnoszą cenę pelletu
Produkcja pelletu wymaga przygotowania surowca, jego suszenia, rozdrabniania, granulowania, chłodzenia i pakowania. Każdy z tych etapów generuje wydatki. Do ceny gotowego paliwa trafiają również koszty magazynowania i dostarczenia towaru do odbiorcy.
Na końcową cenę wpływają przede wszystkim:
-
zakup i przygotowanie surowca,
-
energia potrzebna do suszenia i granulowania,
-
wynagrodzenia pracowników,
-
worki, palety i zabezpieczenie towaru,
-
magazynowanie gotowego produktu,
-
transport od producenta do sprzedawcy lub odbiorcy.
Znaczenie ma również jakość. Certyfikowany pellet musi spełniać określone wymagania dotyczące m.in. parametrów paliwa i procesu jego wytwarzania.
Przed sezonem grzewczym popyt na pellet dodatkowo rośnie
Rynek pelletu charakteryzuje się sezonowością. Gdy zbliża się jesień, gospodarstwa domowe zaczynają uzupełniać zapasy na zimę. W krótkim okresie liczba zamówień może więc wyraźnie wzrosnąć. Producenci nie są natomiast w stanie równie szybko zwiększyć mocy produkcyjnych.
W efekcie okres przed sezonem grzewczym sprzyja podwyżkom, szczególnie jeśli zapasy u producentów i dystrybutorów są niewielkie. Z tego powodu zakup opału z odpowiednim wyprzedzeniem może ograniczyć ryzyko trafienia na okres największego popytu.
Dlaczego pellet drożeje? UOKiK wskazuje na problem systemowy
Analiza UOKiK nie wykazała, aby podwyżki wynikały z nielegalnych praktyk. Urząd uznał, że problem ma charakter systemowy. Najważniejsza przyczyna to niedostosowanie krajowej podaży pelletu do szybko rosnącego zapotrzebowania.
Na cenę wpływa więc kilka powiązanych elementów. Przybywa kotłów na pellet, a produkcja paliwa oraz dostępność surowca nie zwiększają się równie szybko. Do tego dochodzą koszty wytwarzania, logistyki i sezonowe skoki popytu. Dopóki podaż nie będzie lepiej odpowiadać zapotrzebowaniu, presja na ceny może się utrzymywać.